[01:19.00]Godziny mijają, schizy narastają,
[01:21.00]Bo raporty doręczenia coś nie docierają.
[01:24.00]Jej komórka milczy, w ogóle się nie zgłasza,
[01:26.00]I tak sobie wkręcił, że ona go zdradza,
[01:29.00]Kochaną dziewczynę, zmierzył własną miarką,
[01:31.00]Miłość ma unośić, unosi? Za bardzo.
[01:34.00]Ruszył do niej, myślał, że coś znajdzie,
[01:36.00]Już ich widział, jak okupują sypialnię,
[01:39.00]Szyby parowały mu po nocnym chlaniu,
[01:41.00]Supermenem był, do pierwszego strzału.
[01:43.00]Złoty osiem na budziku i w zabudowanym,
[01:46.00]Nawet nie czuł bólu, kiedy blachy się składały,
[01:48.00]Na drzewie się zawinął, straż rozcinała wrak,
[01:51.00]Wtedy przyszedł sms, "Kochanie coś nie tak?".
[01:57.00]Do końca życia, będziemy razem,
[02:01.00]Do końca życia, ciebie nie zostawię,
[02:06.00]Wszystko przemija nawet nie wiesz kiedy,
[02:11.00]Głupio kończymy, gdy głupio żyjemy.
[02:15.00]Do końca życia, będziemy razem,
[02:20.00]Do końca życia, ciebie nie zostawię,
[02:25.00]Wszystko przemija nawet nie wiesz kiedy,
[02:30.00]Głupio kończymy, gdy głupio żyjemy.
" />

[00:06.00]Opowiem Ci historię co zdarzyła się niedawno,
[00:08.00]On był przystojniakiem, ona zajebistą laską,
[00:11.00]Mówił jej, na zawsze Ciebie pokochałem,
[00:14.00]Jesteś ideałem, nigdy takiej nie spotkałem.
[00:15.00]To są wielkie słowa, ale często są fałszywe,
[00:18.00]Dobrze o tym wiesz, znasz objetnice krzywe,
[00:20.00]To realne życie, nie z TVN'u serial,
[00:23.00]Ona zakochana, widać, że się uzależnia.
[00:25.00]Mówił o przyszłości, że zamieszkają razem,
[00:28.00]Wynajmą mieszkanie i jakoś dzadzą radę,
[00:30.00]Prawda była inna gdy ona nie widziała,
[00:33.00]On na baletach do innych się przystawiał.
[00:35.00]Te same obietnice ubarwione alkoholem,
[00:38.00]Jestem samotny i Ciebie chcę za żonę,
[00:40.00]Prymitywna gadka, ale przystojny koleś,
[00:43.00]Więc one omamione i do niego przyklejone.
[00:45.00]A kiedy budził się i łapała go dolina,
[00:47.00]Ratowała go ta zakochana dziewczyna,
[00:49.00]Później mówił jej, że ma ważną sprawę,
[00:52.00]Oczywiście to ściema, bo uderzał na balet.
[00:54.00]Do końca życia, będziemy razem,
[00:59.00]Do końca życia, ciebie nie zostawię,
[01:05.00]Wszystko przemija nawet nie wiesz kiedy,
[01:10.00]Głupio kończymy, gdy głupio żyjemy.
[01:14.00]Znowu leżał w domu, po nocnym balecie,
[01:17.00]Pisał sms'a, "Skarbie potrzebuję ciebie",
[01:19.00]Godziny mijają, schizy narastają,
[01:21.00]Bo raporty doręczenia coś nie docierają.
[01:24.00]Jej komórka milczy, w ogóle się nie zgłasza,
[01:26.00]I tak sobie wkręcił, że ona go zdradza,
[01:29.00]Kochaną dziewczynę, zmierzył własną miarką,
[01:31.00]Miłość ma unośić, unosi? Za bardzo.
[01:34.00]Ruszył do niej, myślał, że coś znajdzie,
[01:36.00]Już ich widział, jak okupują sypialnię,
[01:39.00]Szyby parowały mu po nocnym chlaniu,
[01:41.00]Supermenem był, do pierwszego strzału.
[01:43.00]Złoty osiem na budziku i w zabudowanym,
[01:46.00]Nawet nie czuł bólu, kiedy blachy się składały,
[01:48.00]Na drzewie się zawinął, straż rozcinała wrak,
[01:51.00]Wtedy przyszedł sms, "Kochanie coś nie tak?".
[01:57.00]Do końca życia, będziemy razem,
[02:01.00]Do końca życia, ciebie nie zostawię,
[02:06.00]Wszystko przemija nawet nie wiesz kiedy,
[02:11.00]Głupio kończymy, gdy głupio żyjemy.
[02:15.00]Do końca życia, będziemy razem,
[02:20.00]Do końca życia, ciebie nie zostawię,
[02:25.00]Wszystko przemija nawet nie wiesz kiedy,
[02:30.00]Głupio kończymy, gdy głupio żyjemy.